Gerald Wallace został wczorajszego wieczora zwolniony przez GM'a 76ers, Sama Hinkie. "G-Force" w lipcu został dwukrotnie przehandlowany, najpierw z Bostonu do Golden State, a stamtąd do Philadelphii za Jasona Thompsona. Jego kontrakt był w pełni gwarantowany, więc przysługujące mu 10,1 miliona dolarów otrzyma, pozostając na liście płac 76ers do końca sezonu 15/16 (to bez znaczenia). 33-letni weteran może zostać podpisany za minimum dla weterana przez któregoś z kontenderów, chociaż nie bardzo widzę, kto da radę wcisnąć go do składu. Niewykluczone, że nigdzie się nie załapie na już swój ewentualny 15 sezon na parkietach NBA. Gdziekolwiek trafi i tak będzie mieć marginalną rolę. Jego prime przypadł na lata 06-10, które spędził w Charlotte Bobcats. [via Marc Stein on Twitter]
Houston Rockets dopełnili formalności i wykorzystali Team Option w rookie-kontrakcie Clinta Capeli na
sezon 16/17. Wybrany w Drafcie 2014 z 25 pickiem Szwajcar miał dobre
momenty w końcówce zeszłych rozgrywek. Może dostać spory zastrzyk
minut, w przypadku bardzo prawdopodobnego oszczędzania Dwighta Howarda
podczas sezonu regularnego. [via Houston Chronicle]
Phil Jackson o relacji z coachem Knicks, Derekiem Fisherem: "I thought that maybe I stepped back too far last year. I wanted Derek to be his own person, to have his own feel for this, and
that was multiplied in numbers of ways. Derek's kind of asked me to be a
little more present this year, actually. Not in the aspect of coaching,
but just in being around and talking basketball and influential in
observations." Jedno jest pewne, nawet z Philem Jacksonem na stanowisku trenera w zeszłym sezonie Knicks nie wygraliby 20 meczów. Wygłodniali nowojorscy kibice nie zawahają się tym razem obrzucić łajnem duet Fisher-Jackson w przypadku kolejnej katastrofy. [via ESPN]
Z kontuzji:
Center Timberwolves Nikola Peković nie może znaleźć apteczki. W ciągu ostatnich 4 lat opuścił łącznie 118 spotkań, z czego aż 51 w zeszłym sezonie (Achilles). 29-latek skarży się tym razem na bóle kostki, które już na pewno wykluczą go z gry w preseason. Możliwe, że nie wróci aż do grudnia. Na jego szczęście posiada on jeszcze 3 lata gwarantowanego kontraktu, który podpisał w 2013 roku (60mln/5lat - chyba najgorszy obecnie kontrakt w NBA jak dla mnie). Na absencji Czarnogórca zyska Karl-Anthony Towns, który ma zagwarantowane co najmniej 25 minut na mecz z pozycji startera (fantasy!). [via Jerry Zgoda on Twitter]
Evan Fournier wspomniał w wywiadzie dla Orlando Sentinel, że opuści przyszłe 2 tygodnie z powodu skręcenia prawej kostki, co zrobił grając jeszcze na francuskim EuroBaskecie. Może mieć to wpływ na jego pozycję w rotacji Magic, gdzie na pozycji shooting-guarda rywalizuje o minuty z rookie Mario Hezonją (Oladipo jest starterem). [via Orlando Sentinel]
Początek obozu przygotowawczego opuści niski skrzydłowy Wizards, Alan Anderson. Już-wkrótce-33-latek przeszedł artroskopię lewej kostki w maju i jego powrót do koszykarskich czynności przewidywany był już na lipiec. Jak widać, rehabilitacja się przedłuża. W lecie podpisał jednoroczny kontrakt z Washingtonem równowartości 4 mln dolarów i miał niewielką szansę być nawet starterem. W tej chwili zdecydowanym faworytem w tej walce jest Otto Porter. [via CSN Washington]
Z wracających po kontuzji:
Drugoroczniak Aaron Gordon zostanie dopuszczony za niespełna 2 tygodnie do treningów na pełnym kontakcie. Kontuzja 20-latka jest trochę zabawna, ponieważ złamał on szczękę w połowie lipca podczas... jazdy konno ze starszym bratem. Jeśli pokaże się z dobrej strony podczas części preseason w jakiej zagra, całkiem prawdopodobne, że będzie nowym starterem Orlando na pozycji silnego skrzydłowego, zastępując weterana Channinga Frye'a. [via Orlando Sentinel]
Z poważniejszą kontuzją zmagał się od końcówki zeszłego sezonu Donatas Motiejunas. Ostatnie 11 meczów RS oraz całe playoffy przesiedział w garniaku na ławce Rockets z powodu operacji pleców, a dokładniej "invasive spine surgery called a lumbar microdiscectomy". Po polsku brzmi to jakoś tak [via Google Translate]: "inwazyjna operacja kręgosłupa lędźwiowego nazywana mikrodiscektomią". Byłem cienki z biologii, więc Was z tym zostawię. Litwin pierwotnie przez rehabilitację miał opuścić nawet początek rozgrywek, ale według najnowszych doniesień, może być już gotowy na ich start (obóz przygotowawczy opuści w całości). Jego głównym rywalem o minuty gry jest Terrence Jones. [via Houston Chronicle]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz